Tak jest prawie codziennie. W zależności od pory roku godziny budzenia się zmieniają. Aktualnie jest to ok. 3 w nocy.

Dobrze, że tylko Mort tak robi. Lotka chyba wie jak ważny dla jej „pańci”  jest sen, więc pojawia się dopiero o 7 rano, na śniadanie. Koty to istoty bardzo urocze a jednocześnie strasznie upierdliwe. Zwłaszcza taki Mort!

Czuję się dziś bardzo zmotywowana. A wszystko przez książkę o odchudzaniu, którą „pożyczyłam” od teścia. Po przeczytaniu paru rozdziałów jestem tak bardzo pewna siebie, że sama sobie się dziwię. Naprawdę wierzę w to, iż zdołam schudnąć te pierdzielone 15 kg, które robi ze mnie pierdzieloną grubaskę. Zadziwiające jak słowa na papierze potrafią zmienić psychikę człowieka.

Od 11 dni nie grała w Ligę i chyba wychodzi mi to na dobre. Jeszcze Teenna przydałoby się „wyrwać z nałogu” ;P